Wielkie SERwowanie powoli wpisuje się w kalendarz wrocławskich imprez jesiennych. Po raz trzeci na terenie Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w dniach 17-19 września 2021 odbyło trzydniowe święto sera i serowarstwa farmerskiego.

Jak co roku pierwsze dwa dni są dedykowane serowarom, którzy zjeżdżając z całej Polski chcą pogłębić swoją wiedzę, wymienić doświadczenia, podpatrzeć jak inni robią sery, w jakich warunkach, na jakim sprzęcie. Jest to również okazja do spotkań z innymi pasjonatami serowarstwa – w tym towarzystwie można godzinami bezkarnie rozmawiać o serach, bakteriach, wymionach, laktacjach i … nikt się temu nie dziwi.

Pierwszy dzień warsztatowy zainaugurowali goście z Bawarii. Państwo Neuner prowadzący rodzinne gospodarstwo i serowarnię Stroblberg. Opowiedzieli o swoich doświadczeniach rolniczych i serowarskich, pokazali mnóstwo zdjęć i poczęstowali nas swoimi serami.

Kolejne wykłady przybliżyły nam technologię i specyfikę wytwarzania serów miękkich oraz dedykowane do nich bakterie. Dowiedzieliśmy się jakie badania surowca i wytwarzanych produktów powinien poczynić serowar, aby było bezpiecznie i zgodnie z prawem. Sporo miejsca było poświęcone probiotykom, które można wykorzystywać zarówno w gospodarstwie, jak i w serowarni. Ostatnie dwa wykłady pierwszego dnia dotyczyły tych, dzięki którym mamy mleko – kóz, owiec oraz krów.

Zwieńczeniem pierwszego dnia była kolacja, na którą złożyły się różnorodne produkty, które przywieźliśmy ze sobą. Okazało się, że serowarzy mają wiele talentów i często swoją pasję serowarską potrafią łączyć z innymi kulinarnymi umiejętnościami. Na wspólnym stole pojawiły się zatem domowe wędliny, chleby, pasty warzywne, konfitury, ciasta i ciasteczka, nalewki i inne napoje. Były rozmowy, dyskusje, śmiechy, śpiewy – do tańców nie dotrwałam, ale podobno też były!

Drugiego dnia odbyły się zajęcia terenowe, czyli wizyta w dwóch serowarniach. W tym roku odwiedziliśmy serowarnie na Opolszczyźnie. Do Agroturystyki „Stary Młyn” Sabiny i Darka Blaut dojechaliśmy przed południem, zwiedziliśmy gospodarstwo, serowarnię, dojrzewalnię. Sabina opowiedziała nam o samej serowarni, sposobach pozyskiwania mleka, rodzajach wytwarzanych serów, kanałach sprzedaży i planach na przyszłość. Na zakończenie wizyty zostaliśmy ugoszczeni doskonałym lunchem spod znaku dyni. Było przepysznie!

Gospodarstwo Rolne „Zielone Wzgórze” Bogusi i Leona Szpak (nasz drugi cel wyjazdowy) to, można powiedzieć, obieg zamknięty. Hodowla krów, których mleko trafia do przydomowej serowarni, jest zamieniane w okazałe kręgi sera. Bogusia skromnie mówi o sobie, że serowarstwem zajmuje się dopiero 20 lat i nadal się uczy. Jest dobrą uczennicą, bo sery robi doskonałe! Jak się okazało nie tylko sery – po zwiedzaniu serowarni, zostaliśmy zaproszeni na małą przekąskę. Była to degustacja serów, ale prawdziwą furorę zrobiły dwa potężne torty z logo naszego Stowarzyszenia! Pan Leon poczęstował nas malinowym napojem, który okazał się dosyć wytrawny i świetnie komponował się z tortem.

I wreszcie dzień trzeci – Targ sera. Targ sera, to dwadzieścia stoisk z serami z całej Polski. To również kramy z produktami, które z serami się kojarzą lub które łatwo można z serami połączyć: wino, oleje, chleby, konfitury i inne przetwory, deski do serów i wiele innych!

Ale nie tylko! Targ sera jest przyczynkiem do wielu atrakcji towarzyszących, których głównym celem i ideą jest promocja wiedzy o serowarstwie farmerskim. Były więc pokazy robienia sera. Z gotowego sera, można było utoczyć ziołowe kulki, można było popróbować różnych serowych past w towarzystwie domowego chleba. Można było spróbować kawy z mlekiem od różnych zwierząt. Dzieciaki mogły wydoić drewnianą kozę oraz kolorować super obrazek humorystycznie ukazujący funkcjonowanie gospodarstwa. Nawet zupa maślankowa, oprócz swych licznych zalet, była przykładem wykorzystania „produktu ubocznego”, jakim jest maślanka po zrobieniu masła.

Był konkurs na najlepszy ser oraz konkurs na najlepsze stoisko serowarskie. A było w czym wybierać, bo zarówno sery były w tym roku świetne, a gospodarzom stoisk nie brakowało wyobraźni i chęci, aby wyróżnić się na placu targowym.

W konkursie na najlepszy ser ever III Wielkiego SERwowania wygrał ser Kamila Holajdy z Sernicy Dolnośląskiej – Łąkowy owczy.

Pozostałe nagrody to:
w kategorii: Inne wyroby z mleka - Kulki owcze w oleju rzepakowym na zimno tłoczonym, Serowarnia: Zagroda pod lasem Koźliki
w kategorii: Sery świeże i krótko dojrzewające, w tym twarogi - Ser Twaróg wiejski, Serowarnia: Serce Jadzi
w kategorii: Sery dojrzewające miękkie - Ser Kozi Blue, Serowarnia: Groser
w kategorii: Sery dojrzewające twarde - Ser: Oberwitz, Serowarnia: Agroturystyka Stary Młyn

  • oraz wyróżnienia dla:
  • Ser SERveza, Serowarnia SERce na talerzu
  • Ser Grosernica, Serowarnia: Sernica Dolnośląska i Gospodarswo Rolne Groser

W konkursie publiczności na najlepsze stoisko wygrały serowarnie: SERce na talerzu i SER-ce Jadzi – jako najlepsze z najlepszych, II miejsce zajęło stoisko Serowarni AhSer, a III - Serowarnia Gertruda.

Ciekawostką serową było stoisko Państwa Neunerów z Bawarii, gdzie serwowali ciepłe raclette na bagietce.

Na scenie w tym roku królowali Wojtek Harapkiewicz i Tomek Jakubiak, którzy w trakcje life cooking pokazali jak przygotować steki doskonałe.

Jazz Trio Buttercup od pierwszej edycji Wielkiego SERwowania daje uczestnikom i gościom możliwość oddechu i wsłuchania się w rytmy nienachalnej ale bardzo dobrej muzyki.

Udana impreza motywuje już do przygotowań na przyszły rok. Ze strony Stowarzyszenia jeszcze raz dziękujemy Dolnośląskiemu Ośrodkowi Doradztwa Rolniczego za owocną współpracę – pomysłów nam nie brakuje, więc liczymy, że DODR będzie wspierał dalsze nasze działania promocji serowarstwa farmerskiego.

Dziękujemy wszystkim członkom Stowarzyszenia oraz innym uczestnikom SERwowania - dzięki Wam ta impreza ma CHARAKTER!