Agroturystyka "Zielone wzgórze" Radynia

 

Agroturystyka "Zielone wzgórze" Radynia

 

Historia

Przed trzema laty pani Bogusława postanowiła nie odkładać swoich planów i uruchomiła serowarnię, z zamiarem utworzenia której nosiła się od ponad 20 lat. – W gospodarstwie męża zawsze były zwierzęta, a tam gdzie są krowy jest i mleko, z którego można wytwarzać sery. Kiedyś robiło się je na własne potrzeby, ponieważ mieszkaliśmy z dala od miasta – tłumaczy radynianka.

Serowarnia

Państwo Szpakowie zaadaptowali stary budynek inwentarski, którego wnętrze z pięknymi łukowymi sklepieniami zamienili w zakładzik produkcji sera.

Doświadczenie

Swe doświadczenia serowarów zdobywaj jeżdżąc na szkolenia, a ponieważ lubi podróżować nieustannie dokształca się. Pani Bogusia wspomina, jak w 1998 r. odwiedziła niemieckie gospodarstwo. – U nas wtenczas w obórce było kilkanaście sztuk bydła i cielaki na uwięzi, a tam zobaczyłam oborę, w której zwierzęta swobodnie chodziły oraz nowoczesną halę udojową. Postanowiliśmy te rozwiązania przenieść do siebie. W 2002 r. rozbudowaliśmy nasz obiekt gospodarski tworząc podobną oborę – opowiada o początkach własnego nowoczesnego gospodarstwa.

Sery dojrzewające90%
Twarogi77%
Jogurty50%
Inne wyroby z mleka60%

Inne

Serowarnia państwa Szpaków jest jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną w tym regionie. Chociaż sery zagrodowe mają wieloletnią tradycję, dopiero teraz robi się je na większą skalę. Wcześniej nie sprzyjały takiej produkcji przepisy, preferujące raczej wielki przemysł mleczarski. – Nawet dziś, aby wyposażyć swoją serowarnię szukam urządzeń na Zachodzie. Niektóre pomysły podpatrzyłam będąc na szkoleniu pod Lubeką w Niemczech, gdzie uczono nas mikrobiologii, higieny w serowarni oraz rozpoznawania różnych zagrożeń. Pracujemy na produkcie spożywczym, dlatego jest to niezmiernie ważne – tłumaczy.